sobota, 6 czerwca 2015

Sobotni deser...

Takie niby nic, niby każdy robi, ale ja w ciepłe dni uwielbiam desery, które zastępują obiad i deser. Była wersja truskawkowa dzisiaj bardziej urozmaicona czyli warstwa truskawkowa, bananowa i brzoskwiniowy mus.

                                                                      by Alex

Warstwa dolna to truskawki zmiksowane z mlekiem sojowym i ugotowaną kaszą jaglaną. Warstwa druga to kasza jaglana zmiksowana z bananem i mlekiem sojowym, całość dopełniły brzoskwinie zmiksowane. Wprawdzie z puszki, ale za niedługą będą świeże.
Na górze dwie bezy wegańskie. Inspirowana przepisem wegannerd postanowiłam zrobić bezy. Mimo braku termoobiegu w kuchence, który padł dwa lata temu, beziki wyszły. Może nie tak wysokie, ale i tak pyszne. Polecam!

BEZIKI ubita woda z ciecierzycy z puszki do tego szklanka cukru pudru. Miksowane powoli, gdy zaczęła masa być szklista dodałam aromat cytrynowy i łyżkę soku z cytryny. Piekłam w 130 stopniach 1 godzinę. Polecam pyszne są!

piątek, 5 czerwca 2015

Chlebkowa przygoda...

Jak już wiecie moi mili zakochałam się w chlebach na zakwasie, które ostatnio piekę z uporem maniaka i nie jem innego pieczywa jak moje domowe. Swoją drogą, za trzy tygodnie jedziemy nad morze i zastanawiam się jak przeżyję bez mojego pieczywa pysznego. Przejdę na surowe żywienie lub same ryże, makarony i kasze z dodatkami. No nic jakoś dam radę, ale wracając do tematu. W czwartek dzień świąteczny był, na dworze słonko, cisza i spokój, błogie lenistwo mnie ogarnęło, więc postanowiłam zrobić obiad na ogródku czyli grilla, a w domu jedynie chlebek zarobiłam. Wsadziłam do piekarnika i poszłam na ogród. Gapa nie nastawiłam sobie czasu na telefonie i tak mi było na dworze miło i błogo,  że o piekącym się chlebie zapomniałam. Przypomnienie do głowy wpadło 1.5 godziny później. Ku mojemu zdziwieniu chlebek nie spalił się. Skórka była bardziej rumiana, bardziej chrupiąca i nic więcej. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że wyszedł lepiej niż zazwyczaj. Dowodem na to jest fakt, że mamy sobotę i piekę kolejny, bo po tym jest wspomnienie. Moja mama większą część jego zjadła. A jest bardzo wybredna. Tak wyglądał mój spieczony chlebek pszenno-orkiszowy.

                                                                           by Alex

CHLEBEK PSZENNO-ORKISZOWY

Składniki: 250 g mąki pszennej chlebowej, 250 g mąki orkiszowej, płaska łyżka soli, 350 ml ciepłej wody, 5 g drożdży i 150 g pracującego zakwasu żytniego 12 godzin wcześniej dokarmianego, 3 łyżki siemienia lnianego i 2 łyżki słonecznika.

Wszystkie składniki wymieszane w podanej kolejności, odstawione do wyrośnięcia na 3 godziny w misce. Następnie przełożyłam do keksówki i odstawiłam na godzinkę. Potem piekłam w nagrzanym piekarniku do 200 stopni. Powinno być pieczone godzinę ten jednak jak wspomniałam piekł się 1.5 godziny.

Dodaję trochę drożdży bowiem mam bardzo młody zakwas.

Czwartkowy grill...

Dzisiejszy świat i ludzie wiecznie gdzieś pędzą. Nie ma czasu na nic, nawet ja, która nie pracuję, co wiele osób mi wypomina w kontekście mojego gotowania czy pieczenia, w tygodniu czasem nie wiem w co ręce włożyć. Bo mimo, że nie pracuję zawodowo to mam na głowie dom, dwa psy, dwoje dzieci i wszystkie obowiązki z tym związane. Natalia jest skrajnym wcześniakiem wymaga wielu zajęć z rehabilitacją i terapią na specjalistycznym ośrodku włącznie. Poza tym w domu wiecznie coś ćwiczymy, Synuś mój, mały artysta poza przedszkolem ma zajęcia z ceramiki i plastyki. Do tego jakieś wizyty kontrolne i czas ucieka. Dlatego, gdy nadchodzi jakiekolwiek święto szczególnie kościelne robimy sobie odpoczynek i leniuchowanie. A wiecie dlaczego w kościelne święto, a nie państwowe? Bo jak jest kościele to na naszej wsi jest cicho jak makiem zasiał, ptaki i szum drzew jedynie słychać. A w państwowe to ludzie nadrabiają zaległości w porządkach przed domami.
Tak więc słonko świeciło, ptaszki śpiewały, a my postanowiliśmy zrobić grilla tak, żeby nie gotować w domu tylko na świeżym powietrzu. Tym razem postawiłam na pieczarki, cukinię i ser tofu.

                                                                      by Alex

Na talerzu mamy:
  • ROLADKI Z CUKINII- to plastry cukinii zamarynowane w sosie sojowym z czosnkiem, ser tofu, który jest w środku zawijasów zamarynowałam w ciemnym sosie chili, następnie zwinęłam razem i piekłam na foli aluminiowej na ruszcie
  • GRILOWANY POMIDOR plaster pomidora posypany solą podpieczony na grillu na foli aluminiowej
  • SEREK TOFU z robienia roladek został jeden kawałek zamarynowanego tofu został podpieczony na grillu
  • MISZ MASZ WARZYWNY to nic innego jak mieszanka żółtej papryki, cukinii, pieczarek, cebuli i szczypiorku przyprawiona solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi i podpieczona na grillu w foli aluminiowej
Niestety wszystko na foli pieczone, bo jak się okazało skończyły się tacki do pieczenia. Ale i tak wszystko wyszło pyszne i aromatyczne, a to najważniejsze.

Resztkowe śniadanie...

Resztkowe śniadanie, bo powstało z tego co w lodówce znalazłam. Miałam w niej dosłownie 1/4 papryki czerwonej, 1/4 sera naturalnego tofu, 4 młode ziemniaczki z wczorajszego obiadu, i 1/2 cukinii, garść ciecierzycy i łyżeczkę koperku i szczypiorku. Pomyślałam co by na śniadanie i wyszło mi coś takiego:

                                                                   by Alex

Jak widać słonko już od wczesnych minut ranka grzeje ślicznie.

Śniadanko powstało w następujący sposób:

  • cukinia i tofu zostały zamarynowane przez 10 minut w ciemnym sosie chili, obtoczone następnie w bułce tartej i upieczone na złoto
  • ciecierzyca podsmażona z cebulką, papryką i szczypiorkiem
  • ziemniaczki podsmażyłam na oliwie z cebulą i koperkiem
I to byłoby na tyle. Pychości, polecam i to nie tylko na śniadanie.

czwartek, 4 czerwca 2015

Pasta jaglana z pieczarkami...

Mam kilka  ulubionych składników dań, które przyrządzam, jednym z nich są pieczarki. Mogę je jeść w każdej postaci o każdej porze. Z zamiłowania do nich powstała kolejna propozycja pasty, tym razem z udziałem kaszy jaglanej.

                                                                       by Alex

                                                                     by Alex

PASTA JAGLANA Z PIECZARKAMI

Składniki: 1/2 szklanki kaszy jaglanej, 4 duże pieczarki, 1 duża cebula, 2 gałązki cebulki ze szczypiorkiem, majeranek, sól, pieprz.

Kaszę ugotowałam na sypko, pieczarki drobno pokroiłam i podsmażyłam na złoto, dokładni tak samo zrobiłam z cebulą. Następnie zmiksowałam kaszę, trochę oleju, część pieczarek i cebuli. Gdy masa była w miarę gładka wymieszałam ją z przyprawami i z resztą pieczarek i cebuli. Wyszła przepyszna pachnąca cebulą, majerankiem i pieczarkami pasta do chleba.

W roli chleba chleb mieszany z siemieniem lnianym na zakwasie wszystko domowej roboty. Przepis można znaleźć tutaj - Chleb...

Jedynie ogórek ze sklepu bo ja dopiero podejmę próby zrobienia własnych kiszonych.

Tofucznica poraz setny z dodatkami...

Za czasów wegetarianizmu częstym gościem na moim talerzu była jajecznica. I przyznać się muszę, że bardzo ją odchorowywałam. Z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że mój organizm instynktownie odrzucał nabiał i jajka. Po przejściu na wegańską formę czyli tofucznicę nic mi nie jest, wręcz czuję się lepiej. Tym razem bardzo prosta wersja z pieczarkami i ze szczypiorkiem.

                                                                     by Alex

TOFUCZNICA to podsmażone 3 pieczarki z 1/2 pęczka młodej cebulki ze szczypiorkiem, 1/2 łyżeczki przecieru pomidorowego z kostką tofu. Przyprawione to wszystko czarną solą, kurkumą i wędzoną papryką. 
Do tego pyszny pomidor i domowy chlebek na zakwasie. Przepis można znaleźć tutaj -  Domowy chleb na zakwasie....

środa, 3 czerwca 2015

Jaglany deser ...

Pomyśleć, że jeszcze rok temu prawie nie używałam kaszy jaglanej. Tyle lat byłam wegetarianką, myślałam, że jak przejdę na weganizm to w zasadzie prawie nic się nie zmieni, wyeliminuję jedynie nabiał i jajka. A tu okazało się, że poznałam wiele nowych smaków i zastosowań znanych mi już produktów. Przez ten rok wypiłam więcej soków i zjadłam więcej past niż przez ostatnie 20 lat. Przykładem na inne podejście jest właśnie ten deser. Za czasów wegetarianizmu byłby to jedynie jogurt wymieszany z truskawkami, a teraz jest to coś bardziej zdrowego i odżywczego zarazem.


                                                                        by Alex

                                                                  by Alex

DESER JAGLANY

Składniki: 1/2 szklanki kaszy jaglanej, ok. 1/2 szklanki mleka sojowego, 2 łyżki syropu trzcinowego, 1/2 kg truskawek.

Kaszę ugotowałam na sypko. Następnie zmieliłam na gładką masę z częścią truskawek, mlekiem i syropem trzcinowym. Na dole każdej szklaneczki umieściłam kilka ćwiartek truskawek, na to dałam mus z kaszy jaglanej i dzieło zakończyłam musem truskawkowym czyli zmiksowanymi truskawkami.
Następnie schłodziłam w lodówce. Deser pychota na ciepłe dni.