Podczas gotowania na różnego rodzaju okazje lub święta zawsze mnie ponosi. Efektem jest cały zamrażalnik poporcjowanych przysmaków, które sukcesywnie się odmraża i je. Jest to całkiem dobry sposób na to, aby mieć obiad wtedy kiedy nie ma czasu na gotowanie lub aby mieć smak świąt w zupełnie nieświątecznym czasie. Chociaż patrząc na pogodę to święta wcale nie miały aury takiej jak powinna być. Brakuje mi niesamowicie białych świąt.
Wczoraj powstały pierogi nadziewane kapustą z grochem i grzybami. Zostało mi nieco kapusty, która nie została zamrożona i zamknęłam ją w pierogach. Wyszedł super obiad.
by Alex
Do pierogów zrobiłam mega szybki barszczyk, a w sumie powinnam powiedzieć zupę krem. Składały się na nią 2 buraki, garść suszonych buraczków, majeranek, łyżka soku z cytryny, sól, pieprz i 3 ząbki czosnku. Wszystko ugotowane do miękkości i zmiksowane. Podane z kleksem z jogurtu sojowego.
Ciasto na pierogi powstało z prostego przepisu polegającego na zalaniu szklanką wrzątku 500 g mąki pszennej z dodatkiem 1/2 łyżeczki soli.
A kapusta to wiadomo podduszona kapusta z grzybami doprawiona solą, pieprzem oraz wymieszana z wcześniej ugotowanym grochem.
wtorek, 29 grudnia 2015
piątek, 25 grudnia 2015
Wegańskie świętowanie
To moja druga Wigilia w smakach wegańskich. Po zeszłorocznej Wigilii obiecałam sobie, że zrobię mniej wszystkiego jednak nie wyszło. Prawdę mówiąc obdarowałabym jeszcze kilka osób, ale co tak przynajmniej po gonitwie jaka towarzyszyła przygotowaniom teraz mogę odpocząć i przez następne dni zjadać te pyszności.
Poniżej pochwalę się moim menu i niektórymi zdjęciami, a później w następnym poście załączę resztę zdjęć i opisy tych potraw dokładne.
A moje menu świąteczne to:
Poniżej pochwalę się moim menu i niektórymi zdjęciami, a później w następnym poście załączę resztę zdjęć i opisy tych potraw dokładne.
A moje menu świąteczne to:
- barszczyk z uszkami, choć powinnam powiedzieć z uchami bo robiłam duże, mega nadziane
- bigos z grzybami i śliwkami
- kapusta z grochem i grzybami
- by alex
- boczniaki w zalewie
by Alex
by Alex
by Alex
- domowy chleb orkiszowo pszenny ze słonecznikiem i siemieniem lnianym
Wesolych Świąt
Kochani życzę wszystkim zdrowych, pogodnych, radosnych Świąt spędzonych z najbliższymi w atmosferze spokoju i miłości.
by Alex
by Alex
piątek, 27 listopada 2015
Marynowane tofu z sosem tatarskim...
Postanowiłam w ramach eksperymentu połączyć sos tatarski wegański z marynowanym w occie tofu efekt mnie niesamowicie zaskoczył. Dałam Mamie spróbować, a ona do mnie skąd masz śledzie przecież nie jesz ich ani nie umiesz zrobić. Jak powiedziałam, że to tofu stwierdziła, że to niesamowite, smak śledzi i nic więcej.
by Alex
Do tej sałatki użyłam tofu marynowanego z poprzedniego postu, a sos tatarski uprościłam do minimum czyli wymieszałam majonez wegański z mleka sojowego z musztardą, pieprzem, solą, marynowanymi pieczarkami, konserwowanymi ogórkami, cebulką i szczypiorkiem. Wszystko pokroiłam w drobną kostkę. Po wymieszaniu wyszła pyszna sałatka wg niektórych jak śledzie w sosie.
A gdy zostało się trochę tej pyszności ugotowałam w ramach obiadu kartofelki, podsmażyłam je lekko i podałam w towarzystwie wyżej wymienionej sałatki. Obiad pierwsza klasa jak dla mnie.
by Alex
by Alex
Do tej sałatki użyłam tofu marynowanego z poprzedniego postu, a sos tatarski uprościłam do minimum czyli wymieszałam majonez wegański z mleka sojowego z musztardą, pieprzem, solą, marynowanymi pieczarkami, konserwowanymi ogórkami, cebulką i szczypiorkiem. Wszystko pokroiłam w drobną kostkę. Po wymieszaniu wyszła pyszna sałatka wg niektórych jak śledzie w sosie.
A gdy zostało się trochę tej pyszności ugotowałam w ramach obiadu kartofelki, podsmażyłam je lekko i podałam w towarzystwie wyżej wymienionej sałatki. Obiad pierwsza klasa jak dla mnie.
Tofu marynowane...
Mówią na to, że to śledzie bez śledzia, ja jednak wolę nazwę tofu marynowane. Spróbowałam zakochałam się i robię dość często ostatnimi czasy. Niesamowite jak niewiele trzeba, żeby tofu naturalne nabrało tak odmiennego smaku.
by Alex
by Alex
Wykonanie jest proste w garnuszku podgrzewam 2 szklanki wody z 1,5 łyżką soli, arkuszem nori i 4-5 łyżkami octu winnego. Następnie w słoiku układam posiekaną cebulę, kilka ziaren pieprzu, ziarenko jałowca i trzy ziarna ziela angielskiego. Na to pokrojone dowolnie tofu ok 1/2 kostki, ja kroję w kostkę, następnie znowu cebulę, 2 liście laurowe i tofu. Na koniec przykrywam całość cebulą i zalewam chłodną zalewą. Odstawiam na dwa, trzy dni do lodówki celem połączenia się smaków.
W kolejnym poście pokażę do czego tego tofu użyła,
by Alex
by Alex
Wykonanie jest proste w garnuszku podgrzewam 2 szklanki wody z 1,5 łyżką soli, arkuszem nori i 4-5 łyżkami octu winnego. Następnie w słoiku układam posiekaną cebulę, kilka ziaren pieprzu, ziarenko jałowca i trzy ziarna ziela angielskiego. Na to pokrojone dowolnie tofu ok 1/2 kostki, ja kroję w kostkę, następnie znowu cebulę, 2 liście laurowe i tofu. Na koniec przykrywam całość cebulą i zalewam chłodną zalewą. Odstawiam na dwa, trzy dni do lodówki celem połączenia się smaków.
W kolejnym poście pokażę do czego tego tofu użyła,
piątek, 13 listopada 2015
Kluski śląskie drugie życie...
Moje Dzieci uwielbiają kluski śląskie dlatego robię je często i dużych ilościach. Czasem zostanie kilka z poprzedniego obiadu już ugotowanych zazwyczaj kroję je wtedy na paski i podsmażam na oliwie z cebulką, tak aby powstała chrupią skórka. Tym razem wpadłam na inny pomysł zrobiłam kluski z pomidorami.
by Alex
Danie powstało szybko i w mega prosty sposób. Pomidory poddusiłam z cebulą i ze szczypiorkiem z dodatkiem ziół prowansalskich, soli i pieprzu na koniec wrzuciłam pokrojone kluski i dusiłam do momentu aż smaki się połączyły.
by Alex
Danie powstało szybko i w mega prosty sposób. Pomidory poddusiłam z cebulą i ze szczypiorkiem z dodatkiem ziół prowansalskich, soli i pieprzu na koniec wrzuciłam pokrojone kluski i dusiłam do momentu aż smaki się połączyły.
środa, 11 listopada 2015
Kluski śląskie z dodatkami...
Ktoś może powiedzieć znowu kluski. Nic na to nie poradzę, że je uwielbiam jak cała moja rodzinka. Ziemniaki raz są lepsze raz gorsze w smaku, a kluski zawsze smakują. Dzisiaj proponuję kolejną z odsłon obiadu z kluskami czyli kluski z sosem podobnym do pieczeniowego klopsiki sojowe z pieca i smażona kapusta czerwona. Kapusta na zdjęciu prezentuje się dość ciemno jest to spowodowane dodatkiem sosu sojowego ciemnego.
by Alex
KLUSKI Z SOSEM
Kluski to ugotowane ziemniaki przeciśnięte przez praskę zmieszane z mąką kartoflaną (mąka stanowi 1/4 ilości ziemniaków), gotowane w wodzie do momentu wypłynięcia.
SOS PRAWIE PIECZENIOWY
Sos przygotowałam podsmażając dwie cebule z dwoma ząbkami czosnku na złoto, następnie dodałam 2 łyżki przecieru pomidorowego i dwie łyżki sosu pomidorowo paprykowego. Całość podsmażyłam, zalałam bulionem. Poddusiłam i lekko zaklepałam. Całość zmiksowałam dla bardziej aksamitnej konsystencji.
KAPUSTA CZERWONA
Poszatkowaną drobno kapustę wrzuciłam do garnka obsmażyłam z dodatkiem oliwy soli, pieprzu i sosu sojowego ciemnego. Co jakiś czas lekko podlewałam wodą, aby kapusta nieco zmiękła.
KLOPSIKI SOJOWE Z PIECA
Pół opakowania granulatu sojowego zalałam wrzątkiem, odstawiłam na 15 minut. Odcisnęłam z nadmiaru wody, dodałam startą drobno marchewkę, podsmażoną 1 cebulę i 1 ząbek czosnku, posiekany koperek. Doprawiłam solą, pieprzem, papryką wędzoną. Zagęściłam 1 łyżką siemienia lnianego i zmielonymi płatkami owsianymi. Uformowałam małe kulki i piekłam ok 30 minut w piekarniku w temperaturze 180 stopni.
by Alex
KLUSKI Z SOSEM
Kluski to ugotowane ziemniaki przeciśnięte przez praskę zmieszane z mąką kartoflaną (mąka stanowi 1/4 ilości ziemniaków), gotowane w wodzie do momentu wypłynięcia.
SOS PRAWIE PIECZENIOWY
Sos przygotowałam podsmażając dwie cebule z dwoma ząbkami czosnku na złoto, następnie dodałam 2 łyżki przecieru pomidorowego i dwie łyżki sosu pomidorowo paprykowego. Całość podsmażyłam, zalałam bulionem. Poddusiłam i lekko zaklepałam. Całość zmiksowałam dla bardziej aksamitnej konsystencji.
KAPUSTA CZERWONA
Poszatkowaną drobno kapustę wrzuciłam do garnka obsmażyłam z dodatkiem oliwy soli, pieprzu i sosu sojowego ciemnego. Co jakiś czas lekko podlewałam wodą, aby kapusta nieco zmiękła.
KLOPSIKI SOJOWE Z PIECA
Pół opakowania granulatu sojowego zalałam wrzątkiem, odstawiłam na 15 minut. Odcisnęłam z nadmiaru wody, dodałam startą drobno marchewkę, podsmażoną 1 cebulę i 1 ząbek czosnku, posiekany koperek. Doprawiłam solą, pieprzem, papryką wędzoną. Zagęściłam 1 łyżką siemienia lnianego i zmielonymi płatkami owsianymi. Uformowałam małe kulki i piekłam ok 30 minut w piekarniku w temperaturze 180 stopni.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
