Dzisiaj tak sobie siedziałam i dumałam nad tym co bym zjadła, ale tak najbardziej i wyszło mi, że mam smaka na sałatkę z majonezem. Jednak niedawno robiłam jarzynową i jakoś nie na nią był to smak. W końcu z zakamarków mojej pamięci wyłonił się obraz sałatki, która swego czasu w wersji wegetariańskiej podbiła kubki smakowe towarzystwa w biurze. Chodziło o sałatkę ryżowo selerową. Dzisiaj zrobiłam jej wersje wegańską.
by Alex
SAŁATKA RYŻOWO-SELEROWA
Składniki: 2 torebki ryżu białego, 1 puszka kukurydzy, 1słoik selera sałatkowego, pęczek szczypiorku, sól, pieprz, majonez wegański.
Ryż gotuję na sypko, szczypiorek drobno kroję. Po ostygnięciu ryżu mieszam wszystkie składniki doprawiam solą, pieprzem i mieszam razem z majonezem. Gotowe. Szybkie i pyszne.
Majonez dzisiaj wyszedł mi piękny i gęsty, po raz pierwszy ubijałam go w mojej nowo nabytej maszynie.
by Alex
Dotychczas działałam na blenderze i w zależności od wytrzymałości mojego palca majonez raz był gęstszy raz mniej gęsty. Dzisiejszy był idealny. Jednak nie mogę go pokazać bowiem przesadziłam z chwaleniem się nim. Schłodziłam w lodówce jak zawsze część poszła do sałatki część została. I zapomniałam, że jak już ze słoika część wyciągnęłam reszta dostała powietrza i w chwili przechylenia słoika celem pokazania gęstości majonez wylądował na podłodze. No cóż człowiek na błędach się uczy morał dla mnie nie chwal się tylko szamaj.
czwartek, 17 września 2015
poniedziałek, 14 września 2015
Serek z nerkowców...
Podstawą mojego wegetariańskiego żywienia był twarożek, po przejściu na weganizm szukałam odpowiedników smakowych i znalazłam serek z nerkowców jak dla mnie smakuje jak dobry twarożek, a z dodatkami to wręcz ambrozja. Wczoraj przygotowałam go z ogórkiem kiszonym, koperkiem i żółtą papryką.
Na kolację zjadłam go na kromce dobrego chleba, a na śniadanie wylądował na talerzu w towarzystwie grzanek. Polecam lekkie i smaczne śniadanie.
by Alex
by Alex
Serek powstał mega szybko - nerkowce zalałam wrzątkiem i odstawiłam na pół godziny, następnie zmiksowałam z dodatkiem wody. Ilość wody zależy od tego jak gęsty chcemy serek. Następnie dodałam drobno pokrojone dodatki czyli ogórki kiszone, koperek i żółtą paprykę. Wszystko doprawiłam solą i pieprzem.
Na kolację zjadłam go na kromce dobrego chleba, a na śniadanie wylądował na talerzu w towarzystwie grzanek. Polecam lekkie i smaczne śniadanie.
by Alex
by Alex
Serek powstał mega szybko - nerkowce zalałam wrzątkiem i odstawiłam na pół godziny, następnie zmiksowałam z dodatkiem wody. Ilość wody zależy od tego jak gęsty chcemy serek. Następnie dodałam drobno pokrojone dodatki czyli ogórki kiszone, koperek i żółtą paprykę. Wszystko doprawiłam solą i pieprzem.
niedziela, 13 września 2015
Moja pizza domowa...
Przepis na ciasto znalazłam kiedyś w gazecie, gdzie promowano kuchnię włoską. Oczywiście skopiowałam jedynie ciasto, bowiem pizza nie była w przepisie wegańska. Ciasto jest fantastyczne, gdyż nie wymaga wyrastania, a po upieczeniu jest cienkie i chrupiące. Moja wersja, która powstała w zeszłym tygodniu wyglądała tak:
by Alex
Szybkie ciasto na pizze to: 500 g mąki, 25 g. drożdży, 60 ml oliwy z oliwek, łyżeczka soli, łyżeczka oregano, 250 ml ciepłej wody. Drożdże rozpuszczam w wodzie dodaję do suchych składników. Wyrabiam na gładkie ciasto, wałkuję i nadziewam czym tylko chcę.
W wersji powyżej znalazły się: pomidory w dwóch kolorach, pieczarki, cebula, papryka czerwona. Pieczarki i cebulę zamarynowałam w sosie sojowym i oliwie czosnkowej. Jako sos wystąpił chutney pomidorowy z zeszłego roku z dodatkiem świeżego czosnku.
Jak widać nie ma sera ponieważ po przejściu na weganizm zorientowałam się, że ser nie jest mi potrzebny w pizzy, oczywiście jeśli ktoś lubi i nie wyobraża sobie pizzy bez sera można min posypać całość.
by Alex
Szybkie ciasto na pizze to: 500 g mąki, 25 g. drożdży, 60 ml oliwy z oliwek, łyżeczka soli, łyżeczka oregano, 250 ml ciepłej wody. Drożdże rozpuszczam w wodzie dodaję do suchych składników. Wyrabiam na gładkie ciasto, wałkuję i nadziewam czym tylko chcę.
W wersji powyżej znalazły się: pomidory w dwóch kolorach, pieczarki, cebula, papryka czerwona. Pieczarki i cebulę zamarynowałam w sosie sojowym i oliwie czosnkowej. Jako sos wystąpił chutney pomidorowy z zeszłego roku z dodatkiem świeżego czosnku.
Jak widać nie ma sera ponieważ po przejściu na weganizm zorientowałam się, że ser nie jest mi potrzebny w pizzy, oczywiście jeśli ktoś lubi i nie wyobraża sobie pizzy bez sera można min posypać całość.
Pomidorowa w dwóch odsłonach...
Uwielbiam zupę pomidorową, miłość tą odziedziczyłam chyba po mojej Mamie, która przez okres całej ciąży ze mną dzień w dzień jadła pomidorową. Pomidorowa jaka jest każdy wie, jak również każdy ma na nią swój jedyny, niepowtarzalny sposób. Ja ostatnio zapoznaję moją rodzinkę z nowymi odmianami pomidorowej, a mianowicie: pomidorowa z czerwoną soczewicą oraz szybka pomidorowa z ciecierzycą.
POMIDOROWA Z CZERONĄ SOCZEWICĄ
by Alex
Składniki: 3/4 szklanki soczewicy czerwonej, 2 marchewki, pietruszka, kawałek selera, 2 pomidory, przecier pomidorowy, 1 duża cebula, kawałek pora, zielona pietruszka, sól,pieprz, papryka słodka dwie łyżeczki eko mieszanki do zup.
W garnku podsmażam cebulę i porę dodaję pokrojone warzywa w kostkę chwilkę podsmażam, następnie dodaję soczewicę mieszam, aby składniki się połączyły i zalewam wodą. Gotuje wszystko do miękkości doprawiam przyprawami dodaję przecier. Mieszam daję chwilę na wymieszanie się smaków posypuję pietruszka i uczta gotowa.
POMIDOROWA Z CIECIERZYCĄ
by Alex
Tak naprawdę to najprostsza zupa świata. Podsmażam cebulkę, gdy się lekko zrumieni dodaję puszkę ciecierzycy, dobrej jakości przecier pomidorowy taki już rozpuszczony i podlewam rosołem wegańskim. Całość gotuję, aby smaki się połączyły wrzucam dwie garści posiekanej zielonej pietruszki i można jeść. Dla bardziej wymagających polecam z makaronem.
POMIDOROWA Z CZERONĄ SOCZEWICĄ
by Alex
Składniki: 3/4 szklanki soczewicy czerwonej, 2 marchewki, pietruszka, kawałek selera, 2 pomidory, przecier pomidorowy, 1 duża cebula, kawałek pora, zielona pietruszka, sól,pieprz, papryka słodka dwie łyżeczki eko mieszanki do zup.
W garnku podsmażam cebulę i porę dodaję pokrojone warzywa w kostkę chwilkę podsmażam, następnie dodaję soczewicę mieszam, aby składniki się połączyły i zalewam wodą. Gotuje wszystko do miękkości doprawiam przyprawami dodaję przecier. Mieszam daję chwilę na wymieszanie się smaków posypuję pietruszka i uczta gotowa.
POMIDOROWA Z CIECIERZYCĄ
by Alex
Tak naprawdę to najprostsza zupa świata. Podsmażam cebulkę, gdy się lekko zrumieni dodaję puszkę ciecierzycy, dobrej jakości przecier pomidorowy taki już rozpuszczony i podlewam rosołem wegańskim. Całość gotuję, aby smaki się połączyły wrzucam dwie garści posiekanej zielonej pietruszki i można jeść. Dla bardziej wymagających polecam z makaronem.
Sobotnie ucztowanie...
Wreszcie chwila oddechu od sprzątania, wiecznego jeżdżenia z dziećmi to do szkoły, to do przedszkola czy na inne zajęcia. Postanowiłam tę ulotną chwilę zapamiętać, zjeść coś dobrego i oglądnąć ulubiony serial. Zamiast obiadu zdecydowałam się na taką oto ucztę:
by Alex
Na ucztę sobotnią składały się:
by Alex
Na ucztę sobotnią składały się:
- smażone boczniaki - boczniaki a raczej resztki w postaci trzech kapeluszy i nóżek podsmażone z sosem sojowym, papryką słodką, cebulą i zieloną pietruszką
- pasta z ciecierzycy z selerem naciowym z dodatkiem soli i pieprzu
- sałatka kolorowa czyli pomidor, ogórek zielony, szczypiorek, czarne oliwki, żółta papryka i brązowa ciecierzyca z dodatkiem soli, pieprzu, ziół prowansalskich, oliwy czosnkowej
niedziela, 23 sierpnia 2015
Poniedziałkowe śniadanie...
Poniedziałek, zaczął się ostatni tydzień wakacji i beztroski. Trochę załatwiania jednak zostało i aby dzień minął w miłym nastroju zafundowałam takie oto śniadanie:
by Alex
by Alex
POMIDOROWA TOFUCZNICA NA GRZANKACH
Tofucznica powstała z podsmażenia 1 cebuli i dwóch pomidorów, następnie dodałam 1/2 kostki rozdrobionego tofu naturalnego z przyprawami czarną solą, kurkumą, pieprzem, papryką wędzoną.
CHLEB to mojej roboty chleb żytnio-orkiszowo-gryczany na zakwasie. Przepis jest prosty 250 g mąki żytniej 720, 125 g mąki orkiszowej, 125 g maki gryczanej, 3 łyżki nasion słonecznika, 2 łyżki nasion sezamu, 1 łyżka soli, 400 ml ciepłej wody, 150 g aktywnego zakwasu.
Wszystkie te składniki mieszam w dużej misce, odstawiam w ciepłe miejsce na 2 godziny, następnie przekładam do keksówki i spryskuję wierzch oliwą. Piekę 1 godzinę w temperaturze 200 stopni.
by Alex
by Alex
POMIDOROWA TOFUCZNICA NA GRZANKACH
Tofucznica powstała z podsmażenia 1 cebuli i dwóch pomidorów, następnie dodałam 1/2 kostki rozdrobionego tofu naturalnego z przyprawami czarną solą, kurkumą, pieprzem, papryką wędzoną.
CHLEB to mojej roboty chleb żytnio-orkiszowo-gryczany na zakwasie. Przepis jest prosty 250 g mąki żytniej 720, 125 g mąki orkiszowej, 125 g maki gryczanej, 3 łyżki nasion słonecznika, 2 łyżki nasion sezamu, 1 łyżka soli, 400 ml ciepłej wody, 150 g aktywnego zakwasu.
Wszystkie te składniki mieszam w dużej misce, odstawiam w ciepłe miejsce na 2 godziny, następnie przekładam do keksówki i spryskuję wierzch oliwą. Piekę 1 godzinę w temperaturze 200 stopni.
Niedziela na wypasie...
Dla mnie niedziela zawsze jest najspokojniejszym dniem w tygodniu. Jeśli w tygodniu mam w nosie gotowanie to wiadomo, że w niedzielę będzie obiad na 100%. I tym razem nie było inaczej. Dzieciaczki miały ochotę na kluski śląskie więc je dostały, a mamusia raczyła się takim oto obiadkiem:
by Alex
Na talerzu i obok niego znalazły się:
Sos czosnkowy to majonez sojowy powstały z połączenia tofu, 2 łyżek octu winnego, 2 łyżeczek musztardy, odrobiny mleka sojowego, ilość jedynie taka, aby fajnie się miksowało. Oczywiście doprawione solą, pieprzem i wyciśniętymi dwoma ząbkami czosnku.
Kotlet buraczany to kasza jaglana 1,5 szklanki po ugotowaniu, cebula zrumieniona, 2 starte na surowo buraki, 4 podpieczone pieczarki, koperek, zielona pietruszka, sól, pieprz, curry i ostra papryka. Jako zagęstnik tarta bułka i płatki owsiane. Wszystko wymieszane i pieczone w piekarniku ok 20 minut.
Kalafior powstał poprzez podzielenie go na mniejsze różyczki. Następnie dodałam sos sojowy, paprykę wędzoną, curry, pieprz czarny i ziołowy, sól, posiekany koperek i pietruszkę oraz olej czosnkowy i trochę zwykłego rzepakowego. Całość dokładnie wymieszałam i zapiekłam w otwartym żaroodpornym naczyniu ok. 30 minut.
Tofu natomiast zostało pokrojone w kostkę następnie zamarynowane w sosie sojowym i sosie chili oraz papryce wędzonej. Po godzinie marynowania obtoczyłam je dokładnie w mące kukurydzianej i upiekłam na złoto na patelni.
Całości doznań kulinarnych dopełnił ostatni zachowany kawałek torcika czekoladowego zjedzony pod wiatą z dodatkiem herbatki. Dzieci dokazywały w piaskownicy, tata spał na krześle ogrodowym, a mamusia wypoczywała z deserkiem i krzyżówką. Błoga chwila relaksu, trwało to raptem 5 minut, ale i tak było warto. Dodam żeby nie było, że tylko mamusia miała deser, dzieci wcinały tort urodzinowy, którego kawałek został po urodzinkach Krystian.
by Alex
by Alex
Na talerzu i obok niego znalazły się:
- salsa bakłażanowo-paprykowa
- sos czosnkowy z tofu
- kotlet z buraczków pieczony w piekarniku
- kalafior z piekarnika
- tofu w panierce
Sos czosnkowy to majonez sojowy powstały z połączenia tofu, 2 łyżek octu winnego, 2 łyżeczek musztardy, odrobiny mleka sojowego, ilość jedynie taka, aby fajnie się miksowało. Oczywiście doprawione solą, pieprzem i wyciśniętymi dwoma ząbkami czosnku.
Kotlet buraczany to kasza jaglana 1,5 szklanki po ugotowaniu, cebula zrumieniona, 2 starte na surowo buraki, 4 podpieczone pieczarki, koperek, zielona pietruszka, sól, pieprz, curry i ostra papryka. Jako zagęstnik tarta bułka i płatki owsiane. Wszystko wymieszane i pieczone w piekarniku ok 20 minut.
Kalafior powstał poprzez podzielenie go na mniejsze różyczki. Następnie dodałam sos sojowy, paprykę wędzoną, curry, pieprz czarny i ziołowy, sól, posiekany koperek i pietruszkę oraz olej czosnkowy i trochę zwykłego rzepakowego. Całość dokładnie wymieszałam i zapiekłam w otwartym żaroodpornym naczyniu ok. 30 minut.
Tofu natomiast zostało pokrojone w kostkę następnie zamarynowane w sosie sojowym i sosie chili oraz papryce wędzonej. Po godzinie marynowania obtoczyłam je dokładnie w mące kukurydzianej i upiekłam na złoto na patelni.
Całości doznań kulinarnych dopełnił ostatni zachowany kawałek torcika czekoladowego zjedzony pod wiatą z dodatkiem herbatki. Dzieci dokazywały w piaskownicy, tata spał na krześle ogrodowym, a mamusia wypoczywała z deserkiem i krzyżówką. Błoga chwila relaksu, trwało to raptem 5 minut, ale i tak było warto. Dodam żeby nie było, że tylko mamusia miała deser, dzieci wcinały tort urodzinowy, którego kawałek został po urodzinkach Krystian.
by Alex
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)